Rok 2012 - wielkie niezrozumienie wiedzy kosmologicznej Majów - Solaris - rozwój osobisty

Rok 2012 – wielkie niezrozumienie wiedzy kosmologicznej Majów

Fakt, że żyjemy w czasach wyjątkowych – czasach wielkiej transformacji, nie jest dziś żadną no-wością. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, co właściwie kryje się za tym stwierdzeniem. Wiele osób, także publicyści i autorzy książek, powołując się na kosmologię Majów, a nie rozumiejąc tejże kosmologii, rozpowszechnia mylne, siejące strach informacje o zbliżającym się końcu świata. Przykładem może być książka Patryka Geryla „Proroctwo Oriona na rok 2012”. Autor, powołując się na wiedzę astronomiczną i proroctwa Majów oraz zasłaniając się zawiłymi wyliczeniami, istnym labiryn-tem liczb, próbuje udowodnić czytelnikom, że koniec świata jest nieuchronny. Argumentem przema-wiającym są tutaj „złowieszcze” konstelacje gwiazd w 2012 r., zwłaszcza położenie Oriona – iden-tyczne jak w czasach ostatniego kataklizmu sprzed 12 000 lat. Według Geryla jedyną alternatywą by-łoby dotarcie do Komory Królewskiej w Wielkiej Piramidzie w Gizie, odnalezienie egipskiego planu ratunku, pospieszne zbudowanie łodzi ratunkowych i spakowanie 6 miliardów ludzi na statki. To do-piero byłaby migracja ludów. Tylko kiedy należało by ją rozpocząć, by zdążyć? No cóż, Patryk Geryl ma prawo do takiego punktu widzenia, szkoda tylko, że powołuje się na zapisy pozostawione przez starożytnych Majów i tym samym wypacza wiedzę Mistrzów. Zanim ulegniemy psychozie końca świata i fatalistycznym wizjom współczesnych trenerów strachu, spójrzmy na problematykę naszych czasów oczami twórców kalendarza.

Dla Majów punktem wyjścia do obserwacji wydarzeń w czasie były narodziny planety Wenus i cykl 104 000 lat, równy czterem 26000-letnim Wielkim Cyklom. Domknie się on w 2012 r. Pamiętaj-my jednak, że wszystkie wielkie cykle, trwające ok. 26000 lat, Majowie nazywali światami, stąd ko-niec świata oznaczał jedynie koniec cyklu ewolucyjnego. Dla porównania Aztekowie nazywali je słońcami. Tak więc koniec słońca nie zwiastował wypalenia się naszej gwiazdy i totalnej zagłady życia, ale koniec cyklu. Stąd wynika największe nieporozumienie i tak wiele spekulacji wokół tajemni-czego roku 2012. Natomiast specyficzne położenie Oriona w 2012 r. to wskazówka – znak czasu – próbujący zwrócić nam na coś uwagę. W świetle wiedzy Majów Orion symbolizuje ciało fizyczne, Plejady – ciało emocjonalne, Syriusz – ciało mentalne, Arktur – ciało duchowe. Zgodnie z tym iden-tyczne położenie Oriona w dniach ostatniego kataklizmu i w 2012 r. przestrzega nas, że to właśnie człowiek swoim działaniem może doprowadzić do zagłady życia na Ziemi. Zagrożeniem nie jest Orion, ale CZŁOWIEK. Chcąc ocalić planetę, nie trzeba budować żadnych łodzi – to przecież non-sens. Wystarczy zmienić świadomość, zaprzestać gonitwy za dobrami materialnymi, odejść od żądzy władzy, zadawalania zmysłów, gospodarki rabunkowej, brutalności wobec zwierząt i … sztucznego kalendarza gregoriańskiego. Tylko tak przejdziemy do piątego świata. Pamiętajmy też, że naprawa warunków naturalnych nie dokona się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ta problematyka będzie zaprzątała głowy jeszcze kilku pokoleniom po nas, tylko że już w kolejnym Wielkim Cyklu. Orion ostrzega ludzi: Opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!

Hanna Kotwicka

Jedna odpowiedź do “Rok 2012 – wielkie niezrozumienie wiedzy kosmologicznej Majów”

  1. alina pisze:

    Dokładnie brutalności wobec zwierząt, które nas wspierają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa cookies.

Czytaj więcej na temat polityki cookies.