Ochrona granic. Asertywność - Solaris - rozwój osobisty

Ochrona granic. Asertywność

Ustanawianie granic chroniących naszą godność osobistą i szacunek, jest podstawowym prawem każdego człowieka. Niestety, większości z nas to prawo odebrano już we wczesnym dzieciństwie.

Asertywność – wielu o niej słyszy, czyta, mówi, mało kto ją świadomie praktykuje. Niektórzy sprawiają wrażenie asertywnych, innym wydaje się, że są asertywni. Większość jednak nie zdaje sobie sprawy ze swoich możliwości i nie panuje nad własnym życiem. Są ludzie którzy mówią, stoją i poruszają się tak jakby nie mieli prawa do swojej przestrzeni. Inni nie wyobrażają sobie, że mogliby otwarcie wyrażać swoje uczucia, pragnienia, wszelkie emocje, zarówno złość, jak i czułość.
Jeszcze inni prezentują postawę zaborczą, agresywną, kontrolującą, jakby bali się, że w przeciwnym wypadku pozostaną nie zauważeni lub nie dostaną tego, czego chcą.

Większość Polaków cierpi na chroniczny brak asertywności, dotyczy to prawie każdego z nas w mniejszym lub większym stopniu. Brak asertywności to nie tylko uległość lub akomodacja, ale także zachowania skrajne, agresywne, buntownicze i aspołeczne. Od pokoleń odbierano nam nasze prawa i tłamszono naszą tożsamość. Historia Polski i uwarunkowania kulturowo-społeczne sprawiają, że niedobór tej cechy mamy niejako wkodowany w naszą narodową świadomość i wypijamy go z mlekiem matki. Mamy być grzeczni i posłuszni. Mówią nam o tym nasze mądrości i przysłowia ludowe. Pokorne ciele dwie matki ssie. Mądry głupiemu ustępuje.
Tak ukierunkowuje nas wychowanie, rodzina, edukacja szkolna, środowisko społeczne, instytucje państwowe, polityka, media i kościół, kształtując kolejne pokolenia pokornych baranków. Wielu zależy na tym, by przekonać nas jak mało znaczymy i pozbawić naszych praw. Ma to dla nich sens, bo takie pokorne stado baranów pójdzie za byle pastuchem, który głośnym nawoływaniem przekonuje, że wie czego ludziom potrzeba ( „chleba i igrzysk” ). I wciśnie im wtedy, co tylko zechce, począwszy od środka na przeczyszczenie, poprzez wypromowane gwiazdy, użytecznych wrogów czy kozły ofiarne, a skończywszy na programie politycznym i światopoglądzie kreowanym dla mas.

Rezygnując świadomie lub nieświadomie, z własnych praw zaczynamy czuć się gorsi lub zachowywać się tak, jak byśmy byli gorsi. Niedoceniamy siebie i zgadzamy się, by kierowały nami reguły i kaprysy innych.
W konsekwencji budzi to frustrację i złość, pojawia się niezadowolenie z życia, poczucie bezsensu lub wewnętrzny konflikt, bunt i walka.
Osoba asertywna nie musi walczyć. Asertywna postawa sprawia, że doskonale odnajduje się w relacjach z ludźmi. Dba o siebie, szanuje siebie i innych, jest szanowana i konsekwentnie realizuje swoje cele.

Dlaczego asertywność jest tak istotna?
Ze względu na koszty i konsekwencje jakie jej brak powoduje dla naszego poczucia własnej wartości.
Oczywiście, możesz całe życie ustępować, wynosząc nawet taką filozofię do rangi świętości. Możesz znosić cierpienie z pokorą, unikać konfrontacji i wycofywać się z pochyloną głową z trudnych sytuacji. Taka uległa postawa wydaję się być dość bezpieczna. Do czasu.
Godząc się na minimalizm życiowy, ulegasz coraz bardziej (np. dla „świętego spokoju” lub z lęku przed podjęciem działań). Znosisz niedogodności i niewygodę, przyzwyczajając się do nich. Ignorujesz nie odpowiadające ci zachowania innych, tłumisz uczucie dyskomfortu, ograniczasz własne potrzeby i zdradzasz samego siebie.
Wypierając nieprzyjemne emocje, złość, niezaspokojone pragnienia, tłumiąc ból i niezadowolenie, nie odczuwasz także wykorzystywania. Coraz częściej nie zauważasz, kiedy twoje granice są przekraczane.
Zdarza się jednak, że poziom frustracji osiąga apogeum i w rozpaczliwej próbie obrony dajesz gwałtowny upust emocjom. Impulsem do wybuchu może stać się drobiazg, a twoja reakcja, często nieadekwatna do sytuacji, przeraża nawet ciebie. Potem przychodzi poczucie winy i niezrozumienie dla swoich niekontrolowanych zachowań.

Drugą, skrajną formą obrony jest agresywna postawa walcząca. Dominuje wtedy poczucie, że świat jest walką, trzeba go umieć kontrolować i nieustannie być czujnym, by przetrwać. Pojawia się nieufność wobec ludzi i nastawienie podejrzliwe, a nawet wrogie. Często zdarza się, że obwiniasz świat zewnętrznego i w nim upatrujesz źródeł swoich problemów. („Ja jestem w porządku, to świat jest nie w porządku. To ludzie są głupi i mnie nie rozumieją. Ja jestem inny.”)
Budujesz emocjonalny mur wobec siebie i stajesz się w nim własnym więźniem. Wzbudzając w innych niechęć, strach, trzymasz ludzi na dystans, a poczucie własnego bezpieczeństwa uzależniasz od potrzeby dominacji i władzy.
Niezależnie którą postawę przyjmujesz, takie życie pochłania wiele energii, wysiłku i powoduje napięcie. Brakuje w nim spontanicznej radości i lekkości.

Asertywność uczy jak żyć w świecie pośród innych ludzi, będąc częścią tego świata, a jednocześnie chronić siebie i być za siebie odpowiedzialnym.
Asertywność to szanowanie własnych praw, uczuć, potrzeb, wartości i wyrażanie ich w życiu codziennym. Sprzeciwianie się temu co nie odpowiada i życie w zgodzie z tym, czego się pragnie. To obrona swojego prawa do istnienia i samorealizacji. Respektowanie tego prawa często wymaga odwagi, dlatego tak wielu ludzi poddaje się i poświęca siebie.

Trzy aspekty asertywności.
Dla łatwiejszego zrozumienia, wyróżniłam trzy aspekty asertywności.
1. Umiejętność mówienia ?nie? i ochrona swoich granic.
2. Wyrażanie własnych pragnień, potrzeb oraz uczuć.
3. Respektowanie granic i praw innych.
Zacznijmy od pierwszego, czyli umiejętności odmawiania bez poczucia winy.
Jak mówić „nie”?
Trening asertywności uczy rozróżniania postaw asertywnych, agresywnych i uległych. Niektóre osoby, błędnie rozumiejąc pojęcie asertywności, mylą ją z agresją. Podstawową różnicą między tymi dwoma zachowaniami jest ich skutek. Postawa agresywna to osiąganie celów kosztem innych i jej wynikiem jest naruszenie praw, poniżenie, zranienie odbiorcy. W przeciwieństwie do agresji, zachowania asertywne nie pozbawiają szacunku drugiej osoby.
Kolejną przeszkodą na drodze do asertywności jest to, że wielu ludzi nie zauważa różnicy pomiędzy „byciem lubianym”, a „byciem szanowanym”. Silna potrzeba akceptacji powoduje często rezygnację z autentycznego wyrażania siebie. Chęć podobania się innym, przymus spełniania oczekiwań innych, odpowiedzialność za ich dobry nastrój, sprzyja zachowaniom uległym i nieumiejętności mówienia „nie”. Nie da się przejść przez życie będąc przez wszystkich lubianym, nie urażając nikogo swoją odmową, czy wyrażeniem swojej opinii. Nie da się być przyjacielem wszystkich. Im bardziej chcesz, by ludzie cię akceptowali, tym bardziej dostosowujesz się do ich oczekiwań i przestajesz być sobą.

Drugim aspektem treningu asertywności jest umiejętność wyrażania swoich potrzeb i zadbania o ich zaspokojenie. Ludziom żyje się lepiej, kiedy mogą wyrazić to, czego pragną. Oczywiście najpierw trzeba te pragnienia poznać i poczuć. Osoby przywykłe do permanentnego ograniczania siebie, często nie potrafią sprecyzować, czego tak naprawdę chcą. Ważna jest zdolność do samoobserwacji, uważność oraz wrażliwość na własne reakcje i emocje.
Trening asertywności podkreśla rolę uczuć, ich spontaniczne przeżywanie i umiejętne wyrażanie. Wielu ludzi obawia się swoich emocji i przestaje ich słuchać. Niektórzy tylko myślą o tym, co czują, lub co powinni odczuwać, zamiast po prostu czuć.
Jedni tłumią emocje, bo wydaje im się, że tak jest lepiej lub bezpieczniej. Inni nie są ich świadomi, nie potrafią rozpoznawać i nazywać. Jeszcze inni nie okazują i nie mówią o uczuciach, bo nigdzie się tego nie nauczyli.
Często ludzie obawiają się powiedzieć o czymś co się im nie podoba, czy im nie odpowiada w zachowaniu innych. Tłumaczą się tym, że nie chcą zranić drugiej osoby. Ranią wtedy siebie, ignorując własne uczucia. Jeśli nie powiemy drugiej osobie, że jej zachowanie jest dla nas nieprzyjemne, ta osoba może się o tym nigdy nie dowiedzieć i wciąż zachowywać się tak samo. A w nas będzie wzmagać się poczucie dyskomfortu i prędzej czy później wpłynie to na nasze relacje z tą osobą. Tak rodzi się tłumiona agresja lub poczucie żalu czy wykorzystania.

Trzeci aspekt asertywności to szacunek dla granic innych. To uważność dla drugiego człowieka i poszanowanie jego praw.
W wielu rodzinach brakuje jasnych zasad i reguł postępowania. Dziecko nie ma możliwości nauczyć się ustalania funkcjonalnych granic między nim a otoczeniem. Zachowania obowiązujące w jego domu rodzinnym przenosi na zewnątrz, podczas gdy dla kogoś innego, mogą być one nie do przyjęcia.
Najczęściej naruszamy granice innych nie zdając sobie z tego sprawy. Potem nie rozumiemy reakcji ludzi lub dziwimy się tym, jak nas odbierają i traktują. Zdarza się, że czujemy się ofiarami z przekonaniem, że ktoś nas skrzywdził. Nawet nie przyjdzie nam do głowy, że w niektórych sytuacjach to my jesteśmy sprawcami naruszania godności innych. Prostym przykładem braku szacunku dla drugiej osoby jest wywoływanie poczucia winy – tak często przecież stosowane przez ofiary. („Przez ciebie czuję się …, to ty mnie ranisz.” ) Wzbudzanie w kimś lęku czy poczucia winy jest formą nadużycia emocjonalnego.

Zdarza się, że osoby odkrywające asertywność, zachłystują się nową wiedzą i przesadnie korzystają z odzyskanych praw, zapominając że asertywność jest ulicą dwukierunkową.
Zaskakujące dla nich samych może okazać się, kiedy z drugiej strony trafią na osobę, która także respektuje i korzysta w pełni ze swoich praw. I wtedy następuje konsternacja. Może nawet złość: „Jak ona śmiała mi tak odpowiedzieć, jakim prawem on…”
Cóż, tym samym prawem, co i ty.

Asertywność wyraża się poprzez zachowanie, mówienie, ton głosu, mimikę, spojrzenie, gestykulację, postawę ciała, słuchanie oraz asertywne myślenie, czyli postawę wobec siebie. Przekonanie o własnej ważności, wiara w siebie i traktowanie siebie z przyjaźnią. Bycie asertywnym w stosunku do samego siebie, to umiejętność podejmowania działania, o których wiesz, że są konieczne dla ustanowienia granic.

Główne cechy i zachowania asertywnej osobowości to:
– ujawnianie swoich przekonań, obrona własnego stanowiska;
– swobodne i szczere wyrażanie uczuć bez lęku czy poczucia winy, spontaniczność i autentyczność;
– zadawanie pytań, kwestionowanie autorytetów i samodzielne myślenie;
– umiejętność porozumiewania się z innymi, równość w relacjach międzyludzkich;
– inicjatywa i aktywność wobec życia, działanie w swoim interesie, podejmowanie świadomych i odpowiedzialnych wyborów oraz decyzji;
– gotowość do konfrontacji i podejmowanie działań oraz życiowych wyzwań;
– szacunek dla siebie, korzystanie z własnych praw z uszanowaniem praw innych.

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Nie ma asertywności bez odpowiedzialności za siebie. Pozwalając, by inni decydowali za ciebie, stajesz się ofiarą, niezdolną do samodzielności. Brak decyzji i niepodejmowanie działań, to zdanie się na łaskę lub niełaskę innych oraz rezygnacja z udziału i wpływu na wydarzenia. Istnieje zjawisko nazwane wyuczonym poczuciem bezradności. Osoba pozbawiona możliwości podejmowania decyzji i wyborów oraz zadbania o siebie, lub świadomie rezygnująca z odpowiedzialności za swoje życie, skazująca się na opiekę innych, z czasem przestaje być zdolna do samodzielnego funkcjonowania.
Warto więc podjąć świadomy wybór: „Decyduję się cenić siebie, szanować siebie i troszczyć się o swoje potrzeby”.

Julita Dybowska

Jedna odpowiedź do “Ochrona granic. Asertywność”

  1. Fantastycznie opisany temat, bardzo zachęca do dalszej nauki asertywności, oby więcej takich perełek.

    Pozdrawiam!

Pozostaw odpowiedź Asertywność krok po kroku Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa cookies.

Czytaj więcej na temat polityki cookies.