Not - Solaris - rozwój osobisty

Not

Not, jak słusznie nam się kojarzy, oznacza „zaprzeczenie”. Wszystko to, co nie pasuje do naszej teorii, co zaprzecza uznawanym przez nas wartościom, co uderza w obraz naszej identyfikacji, trafia do jednego obszaru psychologicznego zwanego sferą Cienia. Jest on absolutnym przeciwieństwem naszej świadomości, ale w niesłychanie silny sposób na nią oddziałuje. Dzieje się tak za sprawą prawa Pełni, o którym już mówiliśmy. To co istnieje jest całością, w której ma miejsce wszystko co się przejawia. Świat jaki znamy jest dynamicznym procesem rozpiętym pomiędzy dwoma biegunami. Nie mogą one pojawić się na raz, więc tworzą różne warianty rzeczywistości. Jeżeli odrzucimy któryś z biegunów to nie przestanie on istnieć, ale wręcz przeciwnie – zacznie dążyć do zjednoczenia się. Właśnie z tego powodu np. dzieci wychowywane w środowisku izolującym agresję, choć same jej świadomie nie znają – będą przyciągać agresję otoczenia, rówieśników itp. Choć nie jest to przyjemne, służy przejawieniu się Pełni.

Oczywiście w procesie tym możemy uczestniczyć w sposób świadomy, przynajmniej w jakimś stopniu. Dawniej częścią obrzędów inicjacyjnych było zmuszanie kandydata do rozmaitych „upodleń” – zjadania odpadków, czołgania się zamiast chodzenia, zachowywania się jak potomstwo zwierzęcia. Nie omijało to także kandydatów na królów! Takie zabiegi miały na celu odarcie z wszelkich naleciałości Ego, z wszelkich nabytych ocen i uprzedzeń, służyły przekraczaniu ograniczeń stwarzanych właśnie przez ja.

Not jest runą zaprzeczenia, braku, przymusu – zwłaszcza wewnętrznego. Jest to czysta personifikacja Cienia. W świecie Pełni nie istnieje pojęcie braku, bowiem wszystko , jednak nie we wszystkim na raz uczestniczymy. Brak jest stwarzany przez nasze zaprzeczanie rzeczywistości. Jeśli ktoś wierzy , że nie ma uczciwych ludzi to raczej ich nie spotka i we wszystkim dopatrzy się oszustwa. Podobnie jest z odczuwanym przymusem. Jeżeli mamy jasno sprecyzowany obraz siebie wiele sytuacji, które zdają się mu przeczyć będziemy odczuwać jako niemiłą konieczność.

Tymczasem mogą one nam pomóc w poszerzeniu granic naszego świata! Sytuacje przymusu pokazują jak dalece gotowi jesteśmy korzystać z naszej wrodzonej wolności. Wówczas często okazuje się, że nagle zapominamy, że wszystko w co zdecydowaliśmy się wierzyć, było naszym wyborem, kształtującym jedną z wielu możliwych wersji rzeczywistości. Przywiązanie do tak utworzonego obrazu, Ja , powoduje ból – zupełnie idiotyczny, gdyż zrodzony przez samodzielne ograniczenie się jednostki niemal nieskończonej jaką jest człowiek w swej istocie!

Not ukazuje nam konfrontację z Cieniem, odrzuconą częścią nas samych. Właśnie ta część jest kluczem do odrodzenia – kto jej nie zgłębi, nie pozna siebie, nie będzie mógł cieszyć się wolnością. Nie bez kozery powiedziano : kamień odrzucony przez budujących, stał się kamieniem węgielnym. Nie bez przyczyny istnieje też związek pomiędzy „zaprzeczeniem” oraz „przeciwnikiem” czyli Szatanem. Wszystko co zdaje się nie mieścić w ramy tworzonego przez nas świata nazywamy dziełem Szatana, diabelskim, jeśli coś zdarza się wbrew oczekiwaniom, mówimy „diabli nadali”…

Zapominamy, że „kto mówi piękne, tworzy także niepiękne” jak uczył Lao -Tze. Dlatego też obszar Cienia jest upersonifikowany, stanowi obraz Szatana z którym wciąż musimy się konfrontować. Czy zdajemy sobie jednak sprawę dlaczego? Może podpowiedzią będzie fakt, że wszystkich bez wyjątku pustelników „kusiły” demony wyłącznie o kształtach pięknych kobiet …

O ile hagal związana była z kosmiczną erą koziorożca, pana materii i czasu oraz z symbolem sierpa ścinającego to co już dojrzało (np. skrajność pewnych dążeń lub przekonań) o tyle Not wiążemy z erą strzelca. W czasie tym zostaje uwolniony ładunek zgromadzonej karmy, przerobione zostają urazy z przeszłości. To co jednak jest najistotniejsze to zmiana w stosunku do ciała, będącego jako najmniej świadoma część osobowości najczęściej „kozłem ofiarnym” (patrz koziorożec). Tak właśnie zwykliśmy patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość materialną. W niej to widzimy przyczynę i powód wszystkiego co się zdarza .Właśnie dlatego nie pojmując swego w niej udziału, boimy się jej i staramy się ją opanować za wszelką cenę. Jednak w erze strzelca ciało przestaje być postrzegane jako biernie leżące ( jak w erze Lwa u Sfinksa ) ale staje się aktywnym elementem rozwoju. Zostaje uwznioślone, ubóstwione. W mitologii jest to czas przełomowy. Oznacza przekroczenie dwoistości, zapełnienie się Walhalii duszami dzielnych wojów, nadchodzenie kresu istnienia w znanym nam sensie. W ten sposób wkroczymy w czas śmierci i zmierzchu bogów Ragnarok…

Przedtem jednak powiedzmy tylko jeszcze, że poza powyższymi Not wiążemy znaczeniowo z każdym zdarzeniem o cechach kryzysu i przełomu, oczyszczenia, sporu, wyjaśnienia. Piktogram Not wyobraża dwa drewienka używane do rozpalania ognia. Rytualnie robiono to w czasach ciężkiej biedy, bowiem w świadomości Skandynawów oznaczało to „ogień uzyskany przez tarcie”, ogień przeciwności, które wzmacniają w obliczu prób życia. Ten rytuał przypominał o ich własnym udziale w tym co się zdarza. Możemy również określić to jako stratę, wymagania, konieczność fundamentalnych zmian, opór, wyzwania losu, które zmuszają do rozwoju osobowości.

Maciej Białkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa cookies.

Czytaj więcej na temat polityki cookies.