Hipnoterapia na usługach. Wywiad z Geoffreyem Knightem - Solaris - rozwój osobisty

Hipnoterapia na usługach. Wywiad z Geoffreyem Knightem

Nie ma spotkań przypadkowych. Podczas mojej podróży po Stanach, na zachodnim wybrzeżu, w pięknym stanie Oregon, napotkałam w Portland Geoffreya Knighta. Zaprosił mnie do swojego Instytutu. Miałam go tylko zwiedzić… a utknęłam na 6 miesięcy ucząc się, poznając niezwykłych ludzi, niezwykłą wiedzę i niezwykłą atmosferę.
Geoffrey Knight prowadzi Knightsbridge Institute of NLP and Hypnotherapy. Jest to jeden z wielu instytutów w Stanach, które zajmują się hipnozą. Ale jeden z nielicznych, którzy są tak bardzo otwarci na człowieka i nastawieni na poszukiwanie narzędzi, które umożliwiłyby nam osiągnięcie pełnego potencjału naszych możliwości. W Instytucie Geoffreya poznałam nie tylko hipnoterapię. Poznałam właściwe stosowanie programowania neurolingwistycznego, i najnowszą technikę TPM, (Thought Pattern Management) Roberta Flechera, wykraczającą już poza doświadczenia NLP i hipnoterapii. Uświadomiłam też sobie, jak wielki obowiązek etyczny ciąży na osobach uprawiających hipnozę i jak niebezpiecznym narzędziem może być ona w rękach niepowołanych ludzi.

Ponieważ hipnoterapia nie jest u nas dziedziną szczególnie rozpowszechnioną, poprosiłam Geoffreya o krótki wywiad.

Mira M.Czarnawska: Wiem, że zaprasza Pan różne osoby do swojego Instytutu. Była tu na przykład kobieta, która uczyła, jak poprawić wzrok w naturalny sposób.

Geoffrey Knight: Owszem. Zapraszam innych terapeutów. Hipnoterapeutów i praktyków NLP, którzy są szczególnie dobrzy w tym, co robią. Kattrine Patterson przyjechała tu z Anglii i prowadziła u mnie warsztaty na temat naturalnej terapii oczu. Wie Pani, że można poprawić sobie wzrok nawet o 10 dioptrii ćwicząc mięśnie oczu? Koncentrujemy się jednak głównie na hipnoterapii i NLP, programowaniu neurolingwistycznym.

Mira M.Czarnawska: Ale przecież była tu nie tylko ona. Sama brałam udział w warsztatach prowadzonych przez Roberta Fletchera. Nie jest on hipnoterapeutą, w zwykłym rozumieniu tego słowa, ani też praktykiem NLP w zwykłym rozumieniu słowa…

Geoffrey Knight: O, tak. Robert łączy obie te modalności. I dodaje do nich swój własny sposób postępowania, który rozwinął na tym gruncie. Myślę, że Robert jest zupełnie wyjątkowym terapeutą. Wybitnym. Niemożliwym do skatalogowania. On się nie mieści w żadnej szufladce. Za każdym razem, gdy widzę go przy pracy, działa w nieco inny sposób, ale zawsze jest bardzo skuteczny. Myślę, że to właśnie tworzy jakość dobrego terapeuty. Nie chodzi tylko o to, by nauczyć się pewnych technik i stosować je metodycznie, ale o to, by umieć zastosować własną intuicję. Poszedłbym tak daleko, że powiedziałbym iż chodzi o naszą duchową intuicję. Która pozwala nam zrozumieć, co klient chce naprawdę zobaczyć, co chce zmienić.

Mira M.Czarnawska: W Polsce hipnoterapia nie jest bardzo rozpowszechniona. Czy mógłby Pan wyjaśnić na czym polega przewaga hipnoterapii nad tradycyjnymi metodami psychoterapeutycznymi?

Geoffrey Knight: Myślę, że sam fakt, że uczyłem w moim Instytucie pięciu czy sześciu psychologów, już o czymś świadczy. A na kursie, na którym Pani będzie uczestniczyć, mamy znów psychologa. Jest to bardzo wzięty psycholog, który posiada największą w Oregon praktykę psychologii dziecięcej. I on przyjdzie tu do nas uczyć się hipnoterapii. Ponieważ on uważa, to znaczy, on nie „uważa”, on WIE, że pewne rzeczy w swojej praktyce będzie mógł przeprowadzić znacznie bardziej skutecznie wykorzystując umysł nieświadomy dla przeprowadzenia zmian zamiast świadomego.

Mira M.Czarnawska: Dlaczego rzeczy, które czynimy nieświadomie, będą bardziej skuteczne?

Geoffrey Knight: To jest dobre pytanie. Problem polega na tym, że medycyna aleopatyczna (?) wie bardzo mało na temat tego, czym jest naprawdę umysł i jak działa. Wiele jest tu zwykłego zgadywania. Nauka medyczna zgaduje, ze to może zajdzie czy tamto zajdzie. Ale ja mogę udowodnić, że gdy dokonujemy zmiany – a przecież każda terapia dotyczy zmian – a więc jeśli dokonujemy zmiany w nieświadomym umyśle, możemy uczynić to błyskawicznie, na pstryknięcie palcem, w okamgnieniu. Stale mam w swoje praktyce ludzi, którzy przychodzą do mnie bo 3 czy 4 lata siedzenia na fotelu u psychologa i do niczego nie doszli. Nie zmienili się w tym szczególnym aspekcie, jaki chcieliby zmienić, zostały te same lęki, zaburzenia jedzenia, nawyki, czy cokolwiek. A potem jedna czy dwie sesje u mnie, kiedy odwołuję się do nieświadomego umysłu i koniec. Sprawa jest załatwiona. Mogą wrócić do domu.

Mira M.Czarnawska: I sprawa jest załatwiona już na zawsze? Czy też na jakiś czas, a potem jednak powraca?

Geoffrey Knight: Powiedziałbym, że to zależy. Nie ma jakiś ustalonych reguł. Istnieje kliniczne potwierdzenie tego, że zmiany dokonane w hipnozie mogą być stałe, na zawsze. Jednak niektóre sugestie słabną z czasem i bywa, że klient potrzebuje wrócić, żeby je wzmocnić. Na przykład w paleniu. Niektórzy ludzie przestają palić na kilka lat, a potem jakieś zdarzenie w rodzinie, śmierć kogoś bliskiego, czy coś innego, sprawia, że znów sięgają po papierosa. Ale wtedy przychodzą znów do mnie, otrzymują wzmocnienie i znów nie palą. Tak..nie ma tu stałych reguł…

Mira M.Czarnawska: Ludzie nie znają hipnoterapii, mogą się jej obawiać. Istnieje wiele przesądów na temat hipnozy. Czy myśli Pan, że hipnoterapia może uczynić komuś krzywdę?

Geoffrey Knight: Hipnoza, owszem. Może. Jeśli jest narzędziem w rękach niewłaściwych osób.

Mira M.Czarnawska: Co to znaczy „niewłaściwych osób”?

Geoffrey Knight: Podam przykład. Przyszła do mnie młoda dziewczyna, około 24 lat. Pochodziła z bogatej rodziny, która przyznała jej stałą „pensję” ze specjalnie otworzonego dla niej konta. Gdy była w collegu, wieku 21 lat, przyjaciółka, z którą dzieliła pokój, korzystając z jakiejś książki o hipnozie, zasugerowała jej, że należą się jej wszystkie pieniądze od razu i że powinna dobrać się do całego konta. Uważam, że był to kryminalny przypadek, oszustwo i poważne nadużycie hipnozy. Ona jej wperswadowała, że ma prawo do tych pieniędzy, że powinna mieć klucz do jej konta. Moja klientka nie mogła przestać szukać dostępu do swojego konta przez 3 lata. Oderwała się od tamtej osoby, ale natarczywa chęć zdobycia wszystkich pieniędzy, została. Przyszła więc do mnie, żeby ja”odczarować”. A jedyny sposób na odczarowanie możliwy jest w stanie hipnozy.

Mira M.Czarnawska: Nie mogła zrobić tego świadomie?

Geoffery Knight: Nie, nie mogła.

Mira M.Czarnawska: Ale ona była świadoma tego? Że to zostało jej narzucone?

Geoffrey Knight: Tak, była. Ale nie mogła tego powstrzymać. Po prostu czuła, że ta osoba ma na nią taki przemożny wpływ i nie mogła z tym nic zrobić.

Mira M.Czarnawska: To znaczy, ze sugestie dane w stanie hipnozy są znacznie silniejsze niż sugestie dane w stanie świadomości?

Geoffrey Knight: Oczywiście.

Mira M.Czarnawska: Ale jeśli hipnoterapia może szkodzić ludziom, w takim razie, jakie umiejętności powinien mieć dobry hipnoterapeuta?

Geoffrey Knight: Przede wszystkim trzeba powiedzieć, ze opisany przeze mnie przypadek to nie była hipnoterapia – to było kryminalne nadużycie hipnozy. Natomiast jeśli Pani pyta o dobrego hipnoterapeutę, to z pewnością musi być to człowiek spójny wewnętrznie, zintegrowany. Wysoce etyczny.

Mira M.Czarnawska: Co Pan ma na myśli mówiąc „wysoce etyczny”?

Geoffrey Knight: Człowiek, który nie potrzebuje klientów dla podniesienia własnej wartości na przykład. Który sam jest zintegrowany wewnętrznie i naprawdę pragnie innym pomóc. Ale cóż, w każdym zawodzie na tym świecie znajdzie się jakaś czarna owca i dosyć trudno jest to kontrolować, ktokolwiek to będzie; prawnik, lekarz, psycholog czy dentysta. Ale z mojego wieloletniego doświadczenia mogę zapewnić, że jest to naprawdę bardzo niewielki procent. Przeważająca większość to dobrze wykształceni terapeuci. Ale, oczywiście, największą rolę odgrywa tu dobra szkoła. Szkołą, która musi umieć nauczyć, etycznego podejścia, zrozumienia, na czym polega skuteczność hipnozy, ważne jest, żeby dobrze nauczyć tego ludzi.

Mira M.Czarnawska: A pana szkoła uczy tego etycznego podejścia?

Geoffrey Knight: Ach, oczywiście. Spędzamy sporo czasu ucząc jak należy prowadzić biznes z tego punktu widzenia. Nie wystarczy nauczyć kogoś, jak ma wprowadzić drugą osobę w stan hipnozy. To jest dalece niewystarczające. Trzeba go nauczyć, jak ma prowadzić tego rodzaju biznes.

Mira M.Czarnawska: Pod słowem „prowadzić biznes” rozumie się u nas zazwyczaj jego stronę finansową. Ale zdaje się, ze Pan rozumie to jakoś inaczej. Myśli Pan o tym, jak postępować z ludźmi, jak się odnosić do ludzi, którzy są klientami…

Geoffrey Knight: O, tak! Uważam, ze jest to sama istota rzeczy. To, w jaki sposób postępować z ludźmi, to jest najważniejsza rzecz, jakiej trzeba się nauczyć. Jak nawiązywać z nimi głęboki kontakt, i jak czynić to szybko. Jak dowiedzieć się, z czym naprawdę do nas przychodzą. Każdy, kto przychodzi do mnie, niesie z sobą jakieś cierpienie: cierpienie mentalne, albo fizyczne, albo kombinację ich obu. A ja muszę dowiedzieć się, co konkretnie chcą zmienić w swoim życiu, co chcą uczynić, aby załagodzić ten ból.

Mira M.Czarnawska: Czy muszą umieć nazwać ten ból, z którym przyszli?

Geoffrey Knight: Nie. Ale gdy formułujemy historię przypadku, zanim jeszcze zaczniemy właściwą hipnozę, musimy umieć pytać ich we właściwy sposób. To jest absolutnie niezbędna umiejętność. My musimy sprawić, żeby klient dobrze sformułował swój prawdziwy cel. Żeby określił, bardzo dokładnie, co naprawdę chce zmienić w swoim życiu. Nie tylko takie ogólniki, generalizacje w rodzaju „cóż, mam nadwagę, mam 20 kg nadwagi i chcę się tego pozbyć”. I często chcieliby się tego pozbyć w ciągu nocy. Amerykańska kultura podsuwa im: tu masz pigułkę, połknij pigułkę i będziesz OK jutro rano. W hipnoterapii musimy ich nauczyć, że to umysł kontroluje ciało, ilość pobieranego pożywienia, twój metabolizm i wszystko inne. Zazwyczaj staje się bardzo istotne, żeby znaleźć prawdziwą przyczynę dlaczego masz nadwagę. Z jakiego powodu cały czas wkładasz pokarm w swoje ciało. Gdy wkładasz zbyt wiele pożywienia, organizm nie jest w stanie tego spalić, i odkłada nadwyżki w postaci tłuszczu. Działa tu cała nić emocjonalnych zależności. Dopiero gdy zadziałamy na te emocjonalne zależności, zaczniemy powoli tracić wagę.

Mira M.Czarnawska: Ale są inne rzeczy, na przykład depresja. Jest to dolegliwość do której leczenia przyznają się lekarze i psychoterapeuci. Czy hipnoza ma tu też coś do powiedzenia?

Geoffrey Knight: mam sporo klientów z depresją. Hipnoterapia może im pomóc niezależnie od tego, czy są to osoby „klinicznie depresyjne”, czy takie ze średnią depresją. Powiedziałbym, że 50 % osób w mojej praktyce to ludzie z zaburzeniami emocjonalnymi, również z depresją. Jest więc to skuteczna metodą postępowania. A kluczem do tej metody jest znalezienie prawdziwego źródła depresji. W wypadku depresji bardzo często taką najgłębszą przyczyną jest poczucie winy. I gdy w stanie hipnozy cofniemy się wstecz, zajdziemy dostęp do nieświadomego umysłu i zapytamy go, dlaczego czujemy się winni, co sprawiło, że czujemy się winni. A potem dokonamy …, wtedy w trzech czy czterech sesjach możemy osiągnąć to, nad czym psycholog będzie pracował przez lata.

Mira M.Czarnawska: W Pańskim Instytucie hipnoterapia połączona jest silnie z NLP. W Polsce o NLP mówi się raczej w kontekście usprawniania pracy biznesmenów. Czy mógłby wyjaśnić Pan krótko, jak NLP może być związana z hipnoterapią?

Geoffrey Knight: Mogę wyjaśnić. NLP uczy nas jak posługiwać się językiem. Jest to bardzo potężny język hipnotyczny i posługuję się nim, gdy mój klient jest w stanie hipnozy. Samą NLP przeprowadza się bez specjalnego wprowadzania klienta w stan hipnozy, choć w większości przypadków jest on w lekkiej hipnozie. Druga sprawa, która uważam za ważną to nauka o ruchach oczu, która pozwala nam mieć większy dostęp do tego, co, czy też jak, klient myśli. Czy na przykład nie mówi nam prawdy, czy przypomina sobie coś, czy tworzy dopiero wizualnie, czy odbiera informacje raczej kinestetycznie itd. Pewne z procesów NLP mogą być, jak uważam, czynione znacznie bardziej efektywnie, gdy klient jest w stanie hipnozy. Tutaj, w Stanach, stosuje się NLP w celu wzmocnienia osobowości, chociaż oczywiście wiem, ze uczą NLP sprzedawców samochodów po to, by potrafili wperswadować klientowi kupno określonego samochodu. Oczywiście, można to użyć jako motywację dowolnego rodzaju, tak jak ja mogę motywować osobę, która jest w depresji, żeby wyszła z depresji.

Mira M.Czarnawska: To samo narzędzie może być używane do różnych celów.

Geoffrey Knight: właśnie tak.

Mira M.Czarnawska: Czy takie ścisłe powiązanie NLP z hipnoterapią jest częste w Stanach, czy jest to Pana wybór.

Geoffrey Knight: To jest mój wybór. Chociaż wiem, ze w Seattle istnieje też instytut, który robi podobne rzeczy, jak ja. Hipnoterapia i NLP, dokładnie pół na pół.

Mira M.Czarnawska: I uważa Pan takie połączenie za skuteczne?

Geoffrey Knight: Ogromnie skuteczne!

Mira M.Czarnawska: Gdyby miał pan opisać swoją pracę jako hipnoterapeuty w jednym słowie, jakie byłoby to słowo?

Geoffrey Knight: (Śmieje się) Uzdrowiciel.

Tekst ukazał się w piśmie „IV Wymiar”, nr 6, czerwiec 2005

Po więcej informacji na ten temat zapraszam na stronę Geoffreya: http://www.geoffrey.knight.net
Oraz moją stronę: http://www.czarnawska.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa cookies.

Czytaj więcej na temat polityki cookies.