Biała magia Kahunów - Solaris - rozwój osobisty

Biała magia Kahunów

Gdy zaakceptujemy, iż jesteśmy całkowitą sumą wszystkich minionych myśli, uczuć, słów i czynów, że nasze obecne życie i podejmowanie decyzji zabarwione jest pamięcią z przeszłości, zaczynamy dostrzegać jak proces Ho’oponopono, który koryguje i naprawia błędy, może zmienić całe nasze życie, naszą rodzinę i społeczeństwo.

Przodkowie dzisiejszych Hawajczyków zasiedlili Wyspy Hawajskie na początku naszej ery. Przybyli najprawdopodobniej z Markizów oraz z innych wysp Polinezji. Według legend byli potomkami mieszkańców Plejad, którzy przybyli na Ziemię przed wieloma tysiącami lat i osiedlili się na wielkiej wyspie Oceanu Spokojnego, która nazywała się Mu. Ich wiedza została rozpowszechniona w Chinach, Egipcie, Indiach i innych regionach. Legenda ta wydaje się fantastyczna, jednak wiele pojęć charakterystycznych dla starożytnej hawajskiej wiedzy dotyczącej człowieka można odnaleźć w tradycjach ezoterycznych różnych innych kultur. Co więcej, są one wykorzystywane do dziś w bardzo współczesnych technikach, takich jak NLP.

Do momentu pojawienia się na Hawajach chrześcijańskich misjonarzy nie istniał tam język pisany, wiedza była przekazywana ustnie. Kahuna – czyli ten, który strzeże tajemnicy, musiał dokładnie opanować słowa pieśni, w których zawarte były informacje dotyczące różnych dziedzin życia. Byli więc Kahuni specjaliści od polowań, budowania łodzi, uzdrawiania. Kahuna Lapu’au znaczy po hawajsku „specjalista od uzdrawiania”.
Istotą hawajskiej filozofii było „lokahi”, czyli jedność oraz „pono” – harmonia ze wszystkimi, wszystkim, co istnieje, z całym kosmosem. Wszystkie istoty oraz materia nieożywiona zrodziła się według ich wierzeń ze związku ojca w niebie Wakea oraz ziemskiej matki Papa. Wszystko więc, od człowieka po najmniejszy kamień, ma swoją duszę, świadomość i zdolność komunikacji.
Ostatnią królową Hawajów była Lilinokalani. W 1893 została obalona w wyniku inwazji zbrojnej USA. Wyspy zostały zaanektowane przez rząd amerykański. Zdetronizowana królowa podjęła wówczas próbę przetłumaczenia na język angielski Kumulipo – starożytnej hawajskiej pieśni stworzenia.

Trzydzieści lat później urodziła się Morrnah Nalamaku Simeona. Jej ojciec pamiętał jeszcze wolne Hawaje, był on wtedy rybakiem i należał do dworu królowej. Morrnah była zaledwie trzyletnią dziewczynką, gdy ujawniła niezwykły dar uzdrawiania. Rozpoznano w niej Kahunę Lapa’au
– uzdrowicielkę. Morrnah nie pobierała żadnych nauk w tej dziedzinie, posiadała już bowiem całą wiedzę. Przyszła z nią na świat. Była niezwykłym dzieckiem, do dziś krążą legendy o tym, jak wkładała rękę do rzeki, a ryby same podpływały do jej dłoni. Gdy była już dojrzałą kobietą, zachorowała na raka, nowotwór okazał się być złośliwy. Był to przełomowy moment w jej życiu i misji, jaką miała do zrealizowania na Ziemi. Wyzdrowiała dzięki swoim zdolnościom, wiedzy oraz zastosowaniu starożytnego hawajskiego procesu Ho’oponopono.

Tradycyjne Ho’ponopono, zawsze prowadzone przez Kahunę, było ważnym elementem życia społeczności hawajskiej
– Ohany. Żaden problem nie był tam rozpatrywany w oderwaniu od reszty rodziny i wszystkich osób z nim związanych. Jednak Morrnah otrzymała Ho’oponopono wprost ze Źródła, nikt nie uczył jej tego procesu.

Doświadczywszy mocy Ho’oponopono, postanowiła zaadaptować je w taki sposób, aby mogło być opanowane i stosowane indywidualnie przez każdego przeciętnego człowieka, nawet, jeśli nie specjalizuje się w uleczaniu innych. Wyzwaniem było przełożenie wiedzy dotyczącej tego procesu na język angielski. Hawajski jest językiem aglutacyjnym, nie posiada znanej nam gramatyki, fleksji i składni, wyrazy tworzy się w nim poprzez powtarzanie sylab. Od tysięcy lat wiedza przekazywana była z ust do ust. Uczeń nie mógł zmienić ani jednego słowa, ani jednej sylaby. Dzięki temu mądrość starożytnych Hawajczyków przetrwała. Wierności przekazu zawdzięcza ona zachowanie czystej formy przez tyle tysięcy lat. Większość innych starożytnych przekładów została tak zniekształcona, wielokrotnie tendencyjnie przeinterpretowana, że słowa zatraciły swą moc i prawdziwe znaczenie. Morrnah otrzymała duchowe prowadzenie – tak powstała SELF- I – DENTITY, SAMO-IDENTYCZNOŚĆ POPRZEZ HO’OPONOPONO – proces oczyszczania, uwalniania, w którym bierze udział człowiek w bezpośrednim połączeniu z Boskością. W procesie tym odnajduje on swoją boską cząstkę, swoje JA. SAMO-IDENTYCZNOŚĆ, to powrót do źródła, powrót do domu. Bardzo dbała o to, żeby znaczenie słów nie zostało zniekształcone. Ofiarowała ona światu skarb Miłości i Wybaczania w działaniu. Był to jednak dar dedykowany nie tylko człowiekowi Zachodu, ale dar dla całej planety.
W latach siedemdziesiątych Morrnah założyła ona „The Foundation of I” Freedom of Cosmos, (Fundacja JA, Wolność Kosmosu), której zadaniem było propagować Ho’oponopono. W Europie powstał jej oddział Pacifica Seminars.

W roku 1980 Morrnah postanowiła opuścić Hawaje, żeby podzielić się tym darem ze światem zachodnim.Asystentem Morrnah był doktor Ihaleakala Hew Len, (psycholog, który trafił do Morrnah, szukając pomocy dla swej ciężko chorej córeczki. Morrnah uzdrowiła dziewczynkę, a doktor Ihaleakala podróżował i pomagał Kahunce aż do jej śmierci. Do dziś przewodniczy on Fundacji JA.
Dr Ihaleakala Hew Len również osiągał niezwykle spektakularne efekty, posługując się Ho’ponopono w trakcie swojej prakty-ki psychologa w Hawajskim Szpitalu Państwowym, gdzie zajmował się niebezpiecznymi dla otoczenia psychicznie chorymi kryminalistami. Stosowanie Ho’oponopono nie wymagało fizycznego kontaktu z pacjentem. Zwracał się do Boskości z pytaniem, w jaki sposób może im pomóc. Często powtarzał, iż Boskość mówiła mu zawsze, że już czas, żeby wszystkie dzieci wróciły do domu. Dzieci, czyli ludzie, zwierzęta, minerały, wszystko, co istnieje.

Mornah wykładała i nauczała w wielu stanach Ameryki Północnej oraz w Europie i na pozostałych kontynentach. W spotkaniach z nią brały udział ogromne rzesze ludzi. Podczas wizyty w Chinach liczba uczestników kursu przekroczyła piętnaście tysięcy. Jej prace zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. SAMO-IDENTYCZNOŚĆ poprzez Ho’oponopono okazała się być tak głęboko działającym i skutecznym narzędziem, że zainteresowały się nim instytucje naukowe, medyczne, uczelnie oraz organizacje społeczne i międzynarodowe. Organizacja Narodów Zjednoczonych trzykrotnie zaprosiła ją na wykłady i szkolenia. Była zapraszana również na posiedzenia Światowej Organizacji Zdrowia. Dzięki niej procesu nauczyło się ponad półtora miliona osób na całym świecie.
Morrnah mówiła, że współczesnemu człowiekowi Zachodu bardzo trudno jest odłożyć na bok analityczne myślenie i zbliżyć się do swojego Wyższego Ja. Ludzie Zachodu sięgają bowiem wyżyn intelektualnych i to na wiele ekstremalnych sposobów. Płacą za to poczuciem rozbicia i oddzielenia. Wpadając w pułapkę analizy, nie dopuszczają Boskości do swego życia. Zamiast tego prowadzą nieustanną walkę ze wszystkimi problemami i przeciwnościami. Nie pozwalają, aby boska energia płynęła poprzez nich i działała dla ich najwyższego dobra. Nie chcą powierzyć jej swoich problemów, wolą walczyć sami. Nie potrafią zrozumieć, że świat zewnętrzny nie jest niezależną od nich kreacją. Nie chcą zaakceptować, że jest on jedynie odzwierciedleniem ich własnego wnętrza. Powtarzała zawsze, że każdy stres, choroba, problem w relacjach może być uleczony dzięki pracy z samym sobą.

Ho’oponopono polecała szczególnie osobom, które zajmowały się uzdrawianiem, zarówno w ramach medycyny zachodniej, jak i healerom. Podkreślała, że wszyscy jesteśmy połączeni ze sobą więzami karmicznymi, tak więc bardzo wskazane jest, żeby oczyścić takie połączenia pomiędzy pacjentem a uzdrowicielem, gdyż w innym przypadku mogą się one uaktywnić w procesie. Morrnah była niezwykle skromną, pełną pokory, zawsze posłuszną boskiemu prowadzeniu osobą. Wierzyła, że jeśli pacjent trafił właśnie do niej, to ona jest w jakiś sposób współodpowiedzialna za jego chorobę. Dlatego tak częste są przypadki, gdy dany uzdrowiciel nie powinien po prostu pracować z jakimś pacjentem. Zawsze należy prosić o pozwolenie pracy z konkretną osobą. Jeśli się go nie uzyska i pomimo to podejmie się terapii, wówczas można przejąć na siebie jego karmicznie obciążenia.

W 1983 roku w uznaniu jej zdolności, pracy i oddania hawajskiemu językowi, kulturze oraz kultywowaniu sztuki uzdrawiania i nauczanie SAMO-IDENTYCZNOŚCI poprzez Ho’oponopono władze Stanu Hawaje oraz Misja Hongwanji w Honolulu uhonorowały ją tytułem „Living Treasure of Hawaii” („Żyjący Skarb Hawajów”).
Nie był to jedyny z zasłużonych zaszczytów, jakie ją spotkały. ONZ oraz Uniwersytet Cambridge opublikowały jej biografię, podkreślając zasługi dla społeczeństwa..

Morrnah odwiedziła również Polskę i to w bardzo ważnym dla naszego kraju momencie. Nauczała Ho’oponopono, a następnie udała się na Jasną Górę w celu oczyszczenie i uwolnienia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej oraz skarbca klasztornego z energii żalu i rozpaczy, której niezmierzone pokłady nagromadziły się tam od początku istnienia. Miejsce to, tak ważne dla naszego narodu, stanowi jego podświadomość, w której kumulowana jest pamięć bolesnych, traumatycznych wydarzeń. Przez setki lat nagromadziły się tam olbrzymie pokłady żalów, problemów, bolączek i tragedii ludzi, którzy trafiali tam z prośbą o boskie wstawiennictwo. W tej niezwykłej pielgrzymce Morrnah i doktorowi Ihaleakali Hew Len towarzyszyła ekipa TV. Jeszcze podczas ich pobytu w Polsce telewizja pokazała wywiad z nimi. Morrnah twierdziła, że teraz, gdy podświadomość Polski jest oczyszczona z najcięższego bagażu, zarówno Polska, jak i Europa będą mogły w końcu uzyskać wolność. Przepowiedziała rozbicie skostniałego systemu w Europie. 14 i 15 października Morrnah nauczała Ho’oponopono w Warszawie, po czym udała się do Częstochowy. Cztery tygodnie później, 9 listopada 1989 roku runął Mur Berliński.
11 listopada 1992 roku Morrnah przebywała w Niemczech. Nagle oznajmiła, iż jej zadanie na Ziemi zostało już wykonane i po prostu udała się na spoczynek. Odeszła z taką samą pokorą, z jaką szła przez życie.

Joanna Mądrzak

http://www.hooponopono.eu

Czwarty Wymiar nr 8/200

4 odpowiedzi na “Biała magia Kahunów”

  1. ein napisał(a):

    kocham taka tematyke czuje sie jak ryba w wodzie trzeba byc rozwinietym duchowo i rozumiec to niezwykła przestrzeń

  2. Jacek napisał(a):

    Bardzo ciekawy temat.Proszę mi polecić książki o tej tematyce.Będę ogromnie wdzięczny.

    pozdrawiam

    JS

  3. Zbigniew napisał(a):

    Magia Kahunów Dążenie do światła. autor Max Freedom Long

  4. Feniks napisał(a):

    Logiczne i nie sprzeczne z naszą wiarą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa cookies.

Czytaj więcej na temat polityki cookies.